SKPB Łódź Zapowiedzi rajdów 2017 - majowy XXXVI Rajd Wiosenny
2017 - majowy XXXVI Rajd Wiosenny
Autor: Ania Mączewska    Utworzone: 23.08.2017

maj2017

No i mamy wreszcie długo wyczekiwaną wiosnę! I chociaż w górach leży jeszcze gdzieniegdzie śnieg, my już szykujemy się na bardzo słoneczny, ciepły, długi majowy weekend. Gdzie spędzimy go tym razem? Oczywiście w Bieszczadach! Jeśli tak jak my masz serce do gór i ludzi oraz kilka dni wolnego od codziennych obowiązków w dolinach, to serdecznie zapraszamy Cię na nasz rajd. Pisz, dzwoń, pakuj się i... chodź z nami :).



UWAGA STUDENCI PŁ! Udział w rajdzie umożliwia zaliczenie obowiązkowej imprezy sportowej w ramach zajęć wychowania fizycznego!


Wyjazd i powrót

W obie strony jedziemy autokarem. Wyjeżdżamy 28 kwietnia (piątek) - zbiórka o godz. 21:30 z parkingu przed Łódzkim Domem Kultury, naprzeciwko dworca PKP Łódź Fabryczna. Powrót w to samo miejsce 3 maja (środa), około godz. 23.
Ilość miejsc ograniczona pojemnością autokaru – przy zapisach kto pierwszy ten lepszy :)


Koszty

Cena rajdu wynosi 270 PLN/os dla trasy stacjonarnej (istnieje możliwość negocjacji ceny w przypadku wyjazdu dzieci poniżej 3 roku życia) i 250 PLN/os dla tras marszowych i obejmuje min.: przejazd autokarem w obie strony, noclegi w warunkach turystycznych, ubezpieczenie, opiekę przewodnicką. Jedzenie (w tym słodkie przekąski) organizowane jest dodatkowo w zakresie każdej trasy.

Zapisy

  • mail do kierownika rajdu krzysztofkiryszewski@wp.pl

Zapisy zbieramy do 20 kwietnia. Przy zapisach należy podać imię i nazwisko, adres, nr PESEL (potrzebne do ubezpieczenia) oraz nr telefonu. W ramach zapisów należy wpłacić zaliczkę w wysokości 150 zł. Numer konta wysyłamy w odpowiedzi na zapisy.
Uwaga!!! Wpłacenie zaliczki jest równoznaczne z akceptacją regulaminu rajdu. Bardzo prosimy o zapoznanie się z jego treścią.


krzysztof_kiryszewski Kierownictwo rajdu: (tu można uzyskać wszelkie informacje)

Udziela wszelkich informacji o rajdzie, pomaga w doborze trasy i rozwiewa wszelkie rajdowe wątpliwości.


Krzysztof Kiryszewski (143)
mail: krzysztofkiryszewski@wp.pl
tel. 796 737 772





Trasy i prowadzący


piotrek_podsiadly
TRASA I - namiotowa przeprawa przez (prawie) wszystko, co w Bieszczadach najlepsze!

Prowadzi: Piotr Podsiadły (150)


zapewniamy namioty




Dzień pierwszy

Główny cel - penetracja masywu Hyrlatej (1103). Są to tereny dość dzikie, ponieważ do niedawna nie przebiegał przez nie żaden znakowany szlak turystyczny. W związku z tym, że ostatnio sytuacja uległa zmianie, wędrówkę urozmaicimy sobie atakowaniem grzbietu bez towarzystwa żadnych biało-kolorowych pasków. Po kontemplacji sielskich widoków ze szczytu, zaczniemy kierować się na południe, aby nasze namioty rozbić już na Słowacji (200 m od granicy, ale zawsze). Po spożyciu strawy przyrządzonej oczywiście na ognisku, położymy się spać dość wcześnie, bo…


Dzień drugi

Będzie to prawie 30 kilometrów wyrypy po granicy, gdzie z każdym kilometrem atrakcji będzie przybywać! Pierwszą poważną nagrodą będzie taras widokowy nad urwiskiem Riaba Skała, nazywanym niekiedy przepaścią. Po przebyciu odcinka szlaku, który przewodniki szowinistycznie określają mianem „dla prawdziwych mężczyzn”, dotrzemy do polsko-słowacko-ukraińskiego trójstyku granic, czyli szczytu Kremenaros (1221). Potem jeszcze tylko wdrapać się na piękną Wielką Rawkę (1307), by po podziwianiu zachodu słońca, zejść na nocleg przy Bacówce PTTK. Po takim dniu, każdy z przyjemnością usiądzie do gorącego posiłku w schroniskowej jadalni.


Dzień trzeci

Mówi się, że wroga trzeba poznać, a jako, że w naszym przypadku będą nim tłumy majówkowych turystów, dzień zaczniemy od bieszczadzkiego klasyku, czyli zdobycia widokowej Połoniny Caryńskiej (1297). Gdy upewnimy się, że podróżowanie kolumną pieszych nie do końca nam odpowiada, uciekniemy do Brzegów Górnych. Stamtąd teleportujemy się w stronę Cisnej. Po wejściu na dużo spokojniejszy Łopiennik (1069), udamy się na nocleg w miejsce, w którym latem tętni życiem baza namiotowa „Łopienka”. Pod wieczór, na lekko, przespacerujemy się do unikalnej murowanej cerkwi, a gdy sił i chęci będzie więcej, w grę wejdzie też wdrapanie się na Korbanię (894), gdzie stoi, pachnąca jeszcze nowością, wieża widokowa.


Dzień czwarty

Po zejściu do doliny Solinki rozpoczniemy typowy dzień „bez szlaku”. Szanse na spotkanie innych turystów – bliskie zeru. Szanse na spotkanie żubra w naturze (o ile wcześniej go nie spotkamy) – wysokie. Naszym poligonem będzie dziki masyw Falowej i Czereniny (981). Dla chętnych będzie możliwość zapoznania się z podstawami nawigacji w takim terenie przy użyciu mapy i kompasu. Zanim całkowicie zdziczejemy, niespiesznie udamy się na spotkanie z innymi trasami oraz ognisko zakończeniowe w Kalnicy.


Dzień piąty

Kto wie, kto wie… Atrakcji w Bieszczadach multum, więc wybierzemy taką, która najbardziej będzie odpowiadać chęciom, siłom i pogodzie!



gabrysia_plewicka
TRASA II - trasa dla łowców krajobrazów :)

Prowadzi: Gabrysia Wiklak (152)




Dzień pierwszy - połoniny „Skaliste”

Naszą wędrówkę rozpoczniemy wdrapaniem się przez głuche bieszczadzkie ostępy na tajemnicze Bukowe Berdo, gdzie, o ile góry nie uraczą nas deszczem, spotka nas pierwsza z licznych na naszej trasie rozległych panoram. Następnie nogi niewątpliwie poniosą nas ku szczytom Tarnicy. Jednak będziemy ją jedynie podziwiać z okolicznej przełęczy, by, trzymając się kurczowo stromego niebieskiego szlaku, zejść ostrożnie bez uszczerbku w kolanach do Wołosatego. Następnie udamy się spacerowym krokiem do Ustrzyk Górnych, gdzie będziemy mogli odpoczywać snem sprawiedliwego przez dwie noce! Jednak zapewne dręczy Was pytanie, dlaczego Tarnica – najwyższy szczyt Bieszczad, nie pozostał zdobyty mimo trudów i znojów dnia całego?


Dzień drugi - Korona Bieszczad na 6!

Dzisiejsza wyprawa rozwieje Wasze wątpliwości ;) Dzień rozpoczniemy skoro świt, gdyż przed nami dłuuuga droga. Na rozgrzewkę – spacer do Wołosatego – trasa już Wam znana, idealna na rozruszanie zaspanych mięśni i poranne pogawędki. Później poprowadzi nas Główny Szlak Beskidzki leśnym duktem przez najwyższe szczyty Bieszczad, których uwieńczeniem będzie… Tarnica! I chwila relaksu:) Następnie Szerokim Wierchem udamy się w drogę powrotną.


Dzień trzeci - Trójstyk

Komu w drogę, temu plecak! Zarzucamy nasze garby na wypoczęte plecy i ruszamy na zdobycie Trójstyku – koniec świata! Znaczy się – koniec Polski. Po dotarciu do celu zapewne nie omieszkamy zażyć kąpieli słonecznej i odetchnąć orzeźwiającym powietrzem bieszczadzkich łąk, by następnie leniwym krokiem przez Rawki i trawki zejść do Wetliny, gdzie damy odpocząć naszym dzielnym nogom.


Dzień czwarty - znane osobistości

Gdy już wyczołgamy się z naszych śpiworów, czeka nas dzień pełen niezwykłych spotkań. Jak szczęście nam dopisze, zabierzemy się busem do Przełęczy Wyżnej, by usłyszeć kilka słów o wyjątkowym poecie – piewcy bieszczadzkiej krainy. Po zaspokojeniu Waszej żądzy wiedzy podejdziemy żółtym szlakiem do Chatki imienia kolejnego gościa naszej dzisiejszej wyprawy. Po kilku (-nastu, -dziesięciu ;) ) minutach odpoczynku i delektowania się widokami, ruszymy grzbietem Połoniny Wetlińskiej, by po drodze poznać losy niejakiego Hnata, dowiedzieć się, jakie ścieżki wyznaczył Orłowicz, a następnie, zdobywając wierzchołek Smereka, udać się czerwonym szlakiem do Kalnicy na wspólne rajdowiczów świętowanie.


Dzień piąty - a któż to wie?

Czy przez wioski, czy przez knieje, niech się co chce dzieje! Jakoś wrócimy do Łodzi ;) a wcześniej? Któż to wie ;)



ewa_kluska
TRASA III - z namiotem przez bieszczadzkie zakątki

Prowadzi: Ewa Kluska (155)


zapewniamy namioty




Dzień pierwszy

Naszą przygodę z Bieszczadami rozpoczniemy w miejscowości Rajskie, skąd w iście rajskiej atmosferze udamy się na wędrówkę malowniczą doliną Sanu. Tego dnia nie napotkamy dużych wzniesień, za to na naszej drodze pojawią się dawne bojkowskie wioski, w których poszukamy pozostałości dawnych mieszkańców i poznamy ich historię. Przy sprzyjającej pogodzie znajdzie się również czas na pomoczenie stóp w Sanie, a cały dzień zakończymy rozbiciem namiotów i wspólnym posiłkiem w Chmielu.


Dzień drugi

Czekają nas nie tylko pierwsze poważne wzniesienia, ale najdłuższa dzienna trasa na całym rajdzie. Na początek przemieścimy się z Chmiela do Dwernika, gdzie trzymając się niebieskiego szlaku, zdobędziemy Magurę Stuposiańską. Po krótkim odpoczynku na Przysłupie i obejrzeniu mieszczącego się tam schroniska Politechniki Warszawskiej, zdobędziemy Połoninę Caryńską - ukoronowanie naszych wysiłków tego dnia. Nagrodą będzie piękna, bieszczadzka panorama i najprawdopodobniej liczniejsze grono turystów ;). Dalej przez Przełęcz Wyżniańską udamy się do bacówki PTTK, obok której rozbijemy nasz obóz. Wieczór spędzimy w schronisku, integrując się z trasą 1. i delektując ciepłym posiłkiem.


Dzień trzeci

Po porannym zdobyciu Małej Rawki pójdziemy o krok dalej - a nawet wyżej - i postawimy swoje stopy na siostrzanej Wielkiej Rawce, najwyższym szczycie pasma granicznego. Stamtąd powędrujemy do miejsca jedynego w swoim rodzaju, szczytu Kremenaros, gdzie spotykają się granice Polski, Słowacji i Ukrainy. Następnie zawrócimy i zielonym szlakiem zejdziemy do Wetliny. Tego dnia czeka nas krótsza wędrówka, dlatego też na pewno znajdzie się chwila na relaks na karimacie, kontemplację pięknych widoków i złapanie kilku promieni wczesnowiosennego słońca.


Dzień czwarty

Rozpoczniemy od wdrapania się na Połoninę Wetlińską, gdzie zdobędziemy Smerek, by później czarnym szlakiem zejść do bacówki PTTK Jaworzec. Jej wygląd i atmosferę będziemy mogli porównać do tej odwiedzonej dwa dni wcześniej. Następnie spacerkiem wzdłuż Wetlinki dojdziemy do Kalnicy i spotkamy się z innym trasami, by wspólnie świętować przy dźwiękach gitary i ciepłym blasku ogniska.


Dzień piąty

Mamy pełnię możliwości - zobaczymy, na co będziemy mieć ochotę :)



ola_dekanska_kielar krzysztof_kiryszewski
TRASA IV - małe plecaki i wielka przygoda BRAK MIEJSC NA TRASIE

Prowadzą: Ola Dekańska-Kielar (131) i Krzysztof Kiryszewski (143)




W ramach tej „trasy”, skierowanej głównie do rodziców z dziećmi (choć niekoniecznie tylko do nich), proponujemy rozmaite bieszczadzkie atrakcje bez konieczności dźwigania całymi dniami „domu” na plecach. Wysiądziemy od razu na mecie rajdu w Kalnicy, aby po szybkim poukładaniu się w zarezerwowanym dla nas schronisku, ruszyć ku bieszczadzkiej przyrodzie oraz miejscowym historiom i legendom.

Zależnie od stanu pogody i ducha uczestników planujemy m. in. odwiedziny u miejscowego leśniczego oraz w kalniczańskiej GOPRówce, przejazd kolejką wąskotorową do Cisnej i odwiedziny w bieszczadzkim zwierzyńcu w Lisznej. Nauczymy się jak rozbić namiot i rozpalić ognisko, a zabawy z mapą i kompasem przygotują najmłodszych (a może i rodziców? ;) ) do prawdziwej wyprawy górskiej - wejścia na Smerek. Spacery, wycieczki, ogniska i wspólne „bytowanie” w terenie na pewno przyczynią się do nawiązania nowych przyjaźni i zacieśnienia starych. Niezależnie od aury czekają na nas piękne góry, moc atrakcji i długie wieczory spędzane przy ogniskach oraz opowieściach o bieszczadzkich ostępach i tajemnicach. Dotkniętych bezsennością rodziców przewodnicy chętnie poprowadzą na wschód Słońca, obserwowany z okolicznych szczytów.

Na wszystkie wątpliwości, pytania i wnioski dotyczące trasy chętnie odpowie prowadzący i kierownik w jednej osobie dostępny pod numerem 796 737 772.





Ekwipunek


  • śpiwór, karimata
  • ubrania (odzież przeciwdeszczowa, ciepła bluza lub polar, odpowiednia ilość podkoszulek i bielizny osobistej, zapas skarpetek, krótkie i długie spodnie, komplet odzieży do spania, zakryte obuwie za kostkę (najlepiej buty górskie), dodatkowa para butów na przebranie po wędrówce (najlepiej spisują się sandały), obowiązkowo nakrycie głowy
  • przybory toaletowe
  • krem i okulary dla ochrony przed słońcem
  • przybory kuchenno-jadalniane (nóż, łyżka, kubek metalowy, menażka, są tacy którzy lubią brać ściereczki, na których przyrządzamy kanapki)
  • latarka i zapasowy komplet baterii, ewentualnie zapasowy akumulator do komórki
  • kijki trekkingowe dla osób o wrażliwych stawach kolanowych (i nie tylko dla nich)
  • NIE ZAPOMNIJ o dokumentach osobistych, legitymacjach uprawniających do zniżek (studenckie, szkolne, PTTK, EURO 26, itd)
  • KONIECZNIE zabierz zapas stale zażywanych leków na czas wyjazdu, przydać się mogą także plastry, talk, ewentualnie opaska elastyczna na kolana
  • WYSOCE WSKAZANE są wszelakie instrumenty muzyczne mniejsze od fortepianu, śpiewniki
  • BEZWZGLĘDNIE OBOWIĄZKOWY dobry humor, uśmiech i otwartość na wielką beskidzką przygodę

Jedzenie


Nic nie tworzy grupy tak silnie jak wspólne posiłki przygotowane własnymi rękami, dlatego kuchnie będziemy prowadzić razem. Wiem że są ludzie którzy nie potrafią zasnąć bez codziennego wieczornego ogniska – z pewnością na trasach namiotowych nie będzie z tym problemu! Warto zabrać ze sobą niewielki zapas żywności – resztą będzie uzupełniona wspólnymi zakupami już na miejscu.
Śniadanie i obiad to najczęściej kanapki (przydadzą się więc konserwy rybne, pasztety, nieśmiertelne paprykarze, ale też krojone wędliny, sery, warzywa, dżemy...). Wieczorem – w nagrodę za całodzienne zmagania z drogą – ciepła Glumza (nie wiesz co to jest – to coś do czego najszybciej zaczyna się tęsknić po powrocie z rajdu) – przydadzą się makarony, kasze lub ryże w torebkach, sosy w proszku, warzywa konserwowe (groszek, kukurydza, fasola). Do tego trochę kiełbasy lub mielonki i potrawa gotowa! (są też wersje wegetariańskie :)
Podczas wędrówki nieocenione będą smakołyki – czekolada, ciastka, bakalie...
Nie zapomnijcie o zabraniu termosów na ciepłą herbatę do picia podczas wędrówki.

 

Fotorelacje z ostatnich rajdów

IMG_1055-P50 IMG_1212-P50 DSCN9213 DSCF4525-P50
SSA45027-P50 IMG_6140-P50 Rajd Majowy 2009 25-P50 IMG_3382-P50